niedziela, 27 stycznia 2013

stracone miłość? a może czas na tą prawdziwą? cz 4

-Już jesteśmy-krzyknął marchewkowy rzucając się na kanapę .
Niall podbiegł do ciebie i pocałował w policzek a ty napawałaś się mieszanką jego perfum. Oderwał cię hałas dochodzący z pokoju wyżej weszłaś na górę by zobaczyć co się stało i co tam zastałaś? Hazze i Lou robiącego tor na korytarzu ze śmietany ,czekolady itp.
-emm....okej mogę wiedzieć co tu się dzieje ?-zapytałaś
-no a co nie widzisz bawimy się -powiedział dziecięcym głosem lokers na co Loui zaczął brechtać .
-nie wnikam , ale Liamowi to się raczej nie spodoba...-dodałaś kierując się w stronę schodów
-czy ktoś mnie wołał? -zapytał daddy , wchodząc po schodach
-lepiej tam nie idź Li-powiedziałaś śmiejąc się .
-dlaczego ?-zapytał i kierował się ku długiemu korytarzowi
Gdy Liam wszedł do pomieszczenia zrobił się cały czerwony , i zobaczył chłopaków tarzających się w mieszance różnych dodatków deserowych.
-że co?! co to nie?! Harry ty? kara na randki i koty! Louis ! kara na paski,szelki i marchewki do odwołania!
-nie tato nieeee! tylko nie marchewki proszę!-mówił pasiasty , prawie płacząc.
-mogliście pomyśleć zanim to zrobiliście a po za tym zacznijcie uciekać bo jak Niall zobaczy co zrobiliście z jego jedzeniem to nie ręczę....
Harry spojrzał na Lou i potem na Li , szybko się zebrali i na wszelki wypadek zamknęli pokój . Chwile potem słyszeli tylko krzyki żarłoka dobiegające z pola zabawy
-Cooo?! czy to moje maleństwa nie!!!! kto to gadać ! kto zbezcześcił moje jedzenie!
-To Lou i Hazz - powiedział Zayn wyłaniając się z pokoju obok.
-zabije !
Niall już miał iść do pokoju chłopaków kiedy zatrzymałaś go i powiedziałaś ,że masz ochotę gdzieś się przejść. Chłopak bez wahania ruszył w stronę drzwi a ty za nim . Szliście po ulicach Londynu w świetle księżyca . Usiedliście na ławce nad zamarzniętym jeziorem i wtedy przypomniało ci się , że ostatnio siedziałaś tu kiedy Krystian z tobą zerwał...wstałaś jak oparzona z ławki a Nialler cie pociągnął za rękę i powiedział
-już nikt cię nie skrzywdzi ...a na pewno nie ja ...ale jeżeli nie chcesz tu siedzieć ja to uszanuję i możemy wrócić do domu ...
-jeżeli możemy to tak
Horan wstał z ławki i powolnymi krokami kierowaliście się ku domu . Przed nim pocałowałaś Nialla i dodałaś :
-tak długo na ciebie czekałam , tak długo czekałam na kogoś kto mnie nie skrzywdzi kto będzie zawsze gdy będę go potrzebowała ...-po policzku chłopaka spłynęła łza którą szybko starłaś.
Weszliście do domu i zobaczyliście Lou siedzącego na ziemi z marchewkami i trzymającego wszystkie swoje szelki i bluzki w paski w rękach .Zaczęliście się śmieć ale to nie był koniec bo Harold stał z dwoma telefonami z jednego dzwonił do dziewczyn pytając o kolację na następny tydzień a z drugiego telefonował do schroniska aby zapytać czy są małe kotki. Gdy zakończył rozmowę usiadł na kanapie i nagle zaczął krzyczeć:
-będę mieć kotka hueueuee i jak coś następny tydzień jestem zajęty bo codziennie mam randki haha.
-uuu widzę , że nasz Liam wymiękł i zakończył kare?
-no bo ja tak nie mogę popatrz jeżeli moje dzieci są szczęśliwe to ja też -powiedział udając dumnego, na co wszyscy zaczęliście się śmiać...
Razem z Niall'em udałaś sie do pokoju i poszłaś wziąć prysznic a następnie wskoczyłaś pod kołdrę i czekałaś na swojego boy'a . Gdy przyszedł położył się obok ciebie pocałował w czoło i przytulił mocno jakby trzymał w ramionach cały swój świat ....po chwili odpłynęłaś w objęcia morfeusza .


Wybaczcie że długo nie dodawałam ale nie miałam weny ale obiecuje że to nadrobię /Horanowa

wtorek, 22 stycznia 2013

Larry cz.2

Oczami Harrego
Kiedy mi to wszystko wykrzyczała, to nie wiedziałem co jej powiedzieć po prostu milczałem. Ale chyba nie mogłem jej powiedzieć że od czasów X-Factora spotykam się z Lou. Było mi wstyd. Chciałem jej na początku wszystko wyjaśnić ale kiedy wygraliśmy, kiedy widziałem jak się ciesz to nie mogłem jej tego powiedzieć. Pod wpływem emocji powiedziałem przed kamerami że ją kocham. Długo tego żałowałem, ale w końcu się z tym uporałem.Mieszkaliśmy jakiś czas sami, aż pewnego dnia zadzwonili do nas chłopcy z prośbą czy mogliby u nas pomieszkać jakiś czas. Wtedy dostałem depresji bo przypomniałem sobie o brunecie. Doszło do tego że mieszkają już z nami miesiąc i nie wygląda na to żeby się mieli wyprowadzić. Nie umiem sobie z tym poradzić, cały ten czas zachowuje się jak baba w ciąży, miewam też chwile kiedy do nikogo się nie odzywam. Mam nadzieję tylko że jeśli powiem to wszystko <T.I> to mnie zrozumie i nie będzie do mnie miała żalu. Znam ją długo i wiem że będzie jej z tym ciężko, na pewno                                   się tym bardzo przejmie ale wiem też że ją kochałem a ona nadal coś do mnie czuje.
Oczami <T.I>
Kocham tego wariata ale zdaje się, że ten związek nie przetrwa i muszę się z tym pogodzić. Muszę wykonać pierwszy krok.
-ale co mu powiedzieć?-zastanawiałaś się głośno. Twoje rozmyślenia podsłuchał Louis
-dlaczego chcesz mu to zrobić?-zapytał chłopk prawie wybuchając śmiechem ze szczęścia.
-nie mogę tak dalej żyć rozumiesz muszę to zrobić bo już nie czuję się przy nim taka bezpieczna, nawet już mu nie ufam tak jak kiedyś!-po twoich policzkach spłynęły łzy.
-jeśli chcesz mu to powiedzieć to zrób to teraz i nie czekaj z tym bo będzie jeszcze gorzej-powiedział chłopak z ulgą i wyszedł z pokoju. Posłuchałaś go.

Zeszłaś na dół i dostrzegłaś Harrego siedzącego na laptopie. Miał minę jakby już wiedział co go czeka. Usiadłaś obok niego i gdy chciałaś zacząć mówić przerwał ci zasłaniając twoje usta rękom.
-<T.I> chciałbym ci coś powiedzieć-powiedział nieśmiało.
-tak?
-musimy się rozstać-powiedział krótko.
-chciałam ci powiedzieć to samo-wyszeptałaś cicho popłakując.
<T.I> mogę ci coś wyznać?-powiedział. A ty tylko pokiwałaś głową twierdzono.
-noo...bo wiesz-jąkał się-od momentu kiedy w X-Factorze poznałem chłopców od razu spodobał mi się Lou. Poznałem go lepiej dopiero w toalecie, ale gdy się dowiedziałem ze on odwzajemnia moje uczucia too..-przerwałaś mu.
-Harry kocham cię i zawsze będę. Wierz mi że zorientowałam się że od programu coś się zmieniło nie wiedziałam tylko że aż tak-popłakałaś się.
-też cię nigdy nie zapomnę <T.I> przepraszam że cię tak skrzywdziłem, ale to było silniejsze ode mnie. Wybaczysz mi?-zapytał ze zmieszaną miną
-tak tobie nie da się nie wybaczyć-uśmiechnęłaś się i gdy prawie pocałowałaś Harrego otrząsnęłaś się i w ostatniej chwili go przytuliłaś. Chłopak poczułby się niezręcznie w tej sytuacji biorąc pod uwagę że dopiero zerwaliście.
Mam nadzieję że się podobało następną część dodam pojutrze/Mrs.Styles

sobota, 19 stycznia 2013

Larry


Pewnego zimowego poranka obudziłaś się lekko zdenerwowana. Nie wiedziałaś dlaczego, ale wydawało ci się że zdarzy się coś co zmieni całe twoje życie. W tym momencie wszedł do pokoju twój ukochany, zachowywał się inaczej niż zwykle.
-co się stało?-zapytałaś.
-nic kochanie nie martw się o mnie-odpowiedział ze spuszczoną głową.
Widziałaś w jego oczach zdenerwowanie, widziałaś też że chciał ci coś powiedzieć ale się zawahał. Nie chciałaś go o to wypytywać bo coś ci mówiło, że nie jest to dla niego łatwy temat. Usiadłaś na łóżku i spojrzałaś na niego z pytającą mina. On się nieśmiało uśmiechnął i pocałował cię w czoło. Zarumieniłaś się i szybko poszłaś do łazienki się ogarnąć. Umyłaś zęby, włosy spięłaś w niechlujnego koka, ubrałaś się w rzeczy które miałaś na sobie kiedy Harry wyznał ci że cię kocha. Z zamysłu wyrwało cię wołanie blondyna który chciał żebyś zeszła na śniadanie. Schodząc po schodach zauważyłaś waszego DJ'a Malika który zapłakany siedział na ziemi i z telefonem w ręce próbował bezskutecznie dodzwonić się do Perrie, która go zauważyła po wczorajszej imprezie z jakąś brunetką.
-nie martw się jeśli ci naprawdę zależy to ona to doceni, znam ją jak własną siostrę-powiedziałaś tuląc się do niego współczująco. On wyszeptał tylko cicho
-dziękuje-i uśmiechnął się lekko nie zaprzestając dzwonić. Kiedy byłaś już w kuchni śniadanie było zimne i nikogo tam nie było, bo chłopaki oglądalii swój wywiad swój wywiad w telewizji. Podeszłaś do Harrego i usiadłaś na nim okrakiem, był smutny i kiedy już się chciałaś spytać o co chodzi przerwał ci Lou. Zepchnął cie z chłopaka i zaczął się z nim na żarty całować (przynajmniej tak ci sie wydawało). Hazza zrobił się cały czerwony i szybkim ruchem obrócił się aby marchewkowy zaprzestał czynności.
-no chodż tu do mnie!-wykrzyczał zaskoczony Louis ale zdając sobie sprawę z powagi sytuacji jego mina zrobiła się momentalnie smutna a zarazem zła. Harry nie chcąc dłużej siedzieć w takiej atmosferze zaproponował żeby obejrzeć jakąś komedie. wszyscy jednogłośnie stwierdzili że to dobry pomysł i zdecydowaliśmy że obejrzymy film pt. ''Kac Vegas''. Siedziałaś między Harrym a Louisem . Wtuliłaś się w tors chłopaka a on momentalnie stał się spięty. Próbując go rozluźnić zaczęłaś zataczać kółeczka palcem w jego ślicznych loczkach. On jednak odsunął się dyskretnie myśląc, że tego nie czujesz jednak czułaś to doskonale i bolało cię to. Poszłaś na górę. Usiadłaś na łóżku i wybuchnęłaś płaczem. Wszystko mieszało ci się w głowie i wiedziałaś czy ten związek ma sens. Po chwili do pokoju wszedł Harry, gdy zobaczył cię w takim stanie usiadł obok ciebie a ty nie zareagowałaś. 
-co się stało?-zapytał błagalnym ale i przestraszonym głosem. 
-nic, to ja się pytam co się stało nigdy taki nie byłeś zawsze byłeś wesoły i nie miałeś przede mną tajemnic, a teraz? Od kiedy poznałeś chłopaków w X-Factorze zachowujesz się inaczej-wykrzyczałaś chłopakowi w twarz. 
-...-siedział z opuszczona głową.
następna część jutro /Mrs.Styles

stracona miłość? a może czas na tą prawdziwą? cz.3

-umm Niall na pewno nie masz czegoś dłuższego ? -zapytałaś rumieniąc się przy tym
-mam...ale nie dam bo tak słodko wyglądasz w mojej koszulce -uśmiechnął się do ciebie
-no dobraaaa...-dodałaś i wskoczyłaś pod kołdrę
Leżałaś już dobrą godzinę i nic, nie potrafiłaś zasnąć , cały czas przed oczami miałaś blondyna z niebieskimi oczami i najsłodszym uśmiechem jaki kiedykolwiek widziałaś. Poczułaś, że coś cię przytuliło jak się spodziewałaś był to Niall . Uśmiechnęłaś się do siebie a następnie odwróciłaś głowę tak by widzieć jego twarz. Był taki słodki kiedy spał ...przytuliłaś się do chłopaka i pocałowałaś w policzek bo wiedziałaś, że już śpi- Otulona jego ramionami odpłynęłaś w krainę snów .
Rano obudziły cię promyki przedostające się przez zasłony, otworzyłaś oczy i przeciągnęłaś nie wstając. Ktoś zapukał do drzwi:
-mm...tak? -spytałaś siadając na łóżku
-to ja Harry mogę wejść?
-tak pewnie - oznajmiłaś mierzwiąc swoje włosy.
Chłopak wszedł i usiadł obok ciebie, zapytał niepewnie:
-<t.i> bo jest taka sprawa...
-no to słucham -uśmiechnęłaś się
-chcemy zrobić niespodziankę Zaynowi i bylibyśmy wdzięczni jak byś się nim zajęła...tak by się niczego nie domyślał        
i do wieczoru nie wychodził z domu...
-haha okej a powiecie z jakiej okazji?
-no bo wiesz...Zayn ma urodziny jutro i chcemy zrobić mu imprezę ale potrzebujemy całego dnia żeby wszystko zorganizować-oznajmił
-oł ma jutro urodziny? a ja nic nie mam czekaj chwilkę ...
wstałaś wyczuwałając wzrok chłopaka na tobie dopiero wtedy zorientowałaś się że masz na sobie tylko bluzkę Nialla i dolną część bielizny..ale zignorowałaś to i wyciągnęłaś z torebki pieniądze które dałaś Hazzie i kazałaś kupić prezent Malikowi.
Chłopak wyszedł z pokoju i zaraz po nim wszedł Niall dał ci buziaka w policzek na dzień dobry a ty słodko się do niego uśmiechnęłaś.
-co dzisiaj robimy księżniczko?
-nie jestem księżniczką...Harry poprosił bym przypilnowała naszego bad boy'a bo jedziecie załatwiać te sprawy z urodzinami ..-powiedziałś i zaczęłaś się ubierać w rzeczy codzienne.
-okej a co porobimy jutro ?-zapytał blondyn robiąc maślane oczka
-hahaha a chcesz w ogóle?-zapytałaś
-Tak bo cię polubiłem i zależy mi na tobie ...-chłopak był bliżej i bliżej i nagle pocałował cię delikatnie .

Pierwszy raz poczułaś takie silne uczucie którym darzysz drugą osobę ...też go kochałaś nie chciałaś przerywać ale Li nalegał by już jechać więc poszłaś do Malika który jak zwykle jeszcze spał pomijając fakt że była już 13:00 ale ułatwiło ci to zadanie więc zeszłaś do kuchni i przygotowałaś naleśniki ...na dół zszedł nasz śpioch przecierając oczy
-hej , gdzie są wszyscy ?-zapytał,a ty wymyśliłaś na szybko pretekst
-Paul ich wzywał ale nie chcieli cię budzić i możesz zostać dzisiaj w domu bo oni wrócą wieczorem
-ale fajnie , co tam pichcisz ?-zapytał spoglądając na ciebie..
-a naleśniki-odpowiedziałaś
-okej pomóc ci może?-zaoferował
-nie nie musisz idź się przebrać a ja za 5 minut przyjdę -dodałaś puszczając oczko.
-no dobra-chłopak udał się na górę i chwile potem zszedł ...
usiedliście przy stole i zjedliście posiłek a następnie wyszłaś na taras by dojść do samochodu Zayna bo zostawił w nim lusterko i marudził że teraz będzie brzydki.Wyszłaś na zewnątrz i wtedy Malik wziął cię na ręce i wrzucił do zaspy śniegu ...kręciliście się i śmialiście a potem ulepiliście bałwana wyglądał tak :

i miał na imię Franek ....zmarznięci weszliście do domu i grzaliście się przy kominku i kubku gorącej czekolady...kiedy było już wam cieplej , usiedliście na kanapie i załączyliście TV nic nie leciało dlatego uruchomiliście konsolę i graliście w grę ...pokonałaś Zayna a on udawał obrażonego a ty tańczyłaś taniec zwycięstwa...zobaczyłaś na zegarek była 19:20 a chwilę po tym wbiegli chłopcy ...

Koniecccc ...dodam w poniedziałek next ;P./Horanowa

czwartek, 17 stycznia 2013

"Skromność" cz. III

Hej hej. Dzisiaj wstawiam III część "Skromności". Oby się wam podobało :)

Nie mogłaś uwierzyć w to, że stoisz na scenie z chłopakiem, którego jeszcze wczoraj widziałaś w telewizji.
-Tak długo na ciebie czekałem. Odkąd wylądowałaś w szpitalu codziennie tu przychodziłem- powiedział chłopak.
- Nie zdajesz sobie sprawy ile te słowa dla mnie znaczą- odpowiedziałaś.
Z oczu wypływały ci łzy. Jeszcze chwile wtuleni w siebie staliście na scenie.
- Dlaczego tu czekałeś?- zapytałaś
-<t.i> zakochałem się w twoim głosie... i w tobie.- odpowiedział Zayn
Nagle usłyszałaś płacz.
-Zayn? Ty też to  słyszysz?
-Tak, ale myślałem że to ty- zaśmiał się
Płacz był coraz głośniejszy.
-To takie piękne!- krzyknął nieznajomy głos
-Louis! Miałeś zająć się światłem-krzyknął Zayn
Nagle scena rozjaśniała, a w miejscu gdzie robi się efekty specialne stoi czwórka chłopaków, z tego jeden płącze jak małe dziecko. Cały czas śmiałaś się z chłopaków.
-Nie chce was martwić, ale słysze kroki-powiedział Liam.
Chłopcy schowali się między krzesłami na widowni, a ty z Zaynem wybiegłaś z sali. Szliście długim, ciemnym korytarzem bardzo blisko siebie.
-<t.i> muszę ci coś powiedzieć- powiedział.
-O co chodzi?- spytałaś.
-Chciałbym być z tobą...
Oczami <t.i>

Zayn Malik chce ze mną być! Nie zgodzę się. Co ludzie pomyślą, gdy zobaczą go z taką dziewczyną jak ja? Nie jestem nawet sławna... nie mam pieniędzy...ani rodziców. 

-Więc? Odwzajemniasz to co ja?- zapytał chłopak
-Zayn... Jesteś przy mnie odkąd zobaczyłam cię w X-Factorze.
Chciałaś dokończyć zdanie, ale zauważyłaś białe światełko.
-Co to?-zapytałaś
-To chyba latarka, uciekajmy!-krzyknął Zayn
-Ale ja nie umiem szybko biegać-odpowiedziałaś 
-Oj <t.i>
Zayn wziął cię na ręce i zaczęliście biec, cały czas śmiejąc się. Po drodze zauważyliście dużą szafę. 
-Wchodzimy do niej-powiedział Zayn
-No chyba żartujesz?-odpowiedziałaś 
Chłopak nie pytając cię już  o zdanie, wsadził cię do szafy i wszedł razem z tobą. 
-Tu chyba możemy pogadać- powiedział Malik. 
-Tak, możemy... I chcę ci powiedzieć, że choć wiele ryzykuję to chcę być z tobą...- powiedziałaś.
Zaynowi poleciały łzy  z oczu. Poczułaś kroplę na ręce. Dopiero wtedy zorientowałaś się że płacze, gdyż w szafie było bardzo ciemno. Otarłaś mu łzy z twarzy. Byłaś coraz bliżej, bliżej, bliżej..............................


Mam nadzieje, że się podoba :) Następną część dodam w środe :D
/Malikowa


MY  TEŻ WAS KOCHAMY!!!

wtorek, 15 stycznia 2013

Hej, hej jak obiecałam dodaje notke :D

Trochę o chłopcach:

  Harry Edward Styles- (ur. 1 lutego 1994 w Holmes  Chapel w Wielkiej Brytanii). Był uczniem Holmes Chapel Comprehensive School. Harry był wokalistą w zespole White Eskimo w składzie: gitarzysta Haydn Morris, basista Nick Clough i perkusista Will Sweeney. Ma jedną siostrę: Gemmę.



Liam James Payne-(ur. 29 sierpnia 1993 w Wolverhampton w Wielkiej Brytanii).Ma dwie starsze siostry: Ruth i Nicolę. Był studentem City of Wolverhampton College.






 Louis William Tomlinson-(ur. 24 grudnia 1991 w Doncaster w Wielkiej Brytanii).Był studentem Hall Cross School, a wcześniej uczęszczał do School Hayfield. Ma pięć przybranych, młodszych sióstr: od strony ojca: Georgia Austin; a od strony matki: Charlotte (Lottie), Félicité (Fizzy) i siostry bliźniaczki Daisy i Phoebe Tomlinson.





Niall James Horan-(ur. 13 września 1993 w Mullingar w Irlandii). Ma starszego brata Greg'a. Był uczniem Coláiste Mhuire, chłopców CBS szkoły średniej.










Zayn Javadd Malik-(ur. 12 stycznia 1993 w Bradford w Wielkiej Brytanii). Ma trzy siostry: Doniyę, Waliyhę i Safaa'ę. Ma pakistańskie pochodzenie i jest muzułmaninem. Był uczniem Tong High School.












I oczywiście ogólny opis zespołu:



One Directionbrytyjsko-irlandzki boysband. W jego skład wchodzą Liam Payne, Harry Styles, Louis Tomlinson, Zayn Malik i Niall Horan. W VII brytyjskiej edycji programu X Factor zajęli trzecie miejsce. Grupa podpisała kontrakt z wytwórnią Syco Music.

No więc tak. Opisy opisami,ale kim tak naprawdę są One Direction? Moim zdaniem są normalnymi chłopakami kierowanymi jak kukiełki przez modest. Napewno od czasów X-Factora dużo się zmienili, nie nagrywają już Video Diary, ale to nie dlatego że nie chcą. To z powodu braku czasu. Wiele "true" directionerek wypowiada się że są prawdziwe i lepsze od innych, bo znają każdy tekst na pamięc, ale lubią ich tylko za ładną buźkę. To nie na tym polega. Moim zdaniem TRUE DIRECTIONERS to takie dziewczyny do których naprawdę trafia ich muzyka, i  cieszą się z każdego sukcesu chłopaków, ale starają sie też byc przy nich przez Facebooka czy Twittera gdy nie wszystko idzie tak jak powinno. Takie jest moje zdanie.

Napewno kojarzycie te schody *-*




A tu łapcie słowa  Little Thing KOCHAM JĄ <3

ORGINAŁ:

Zayn:
Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.

Liam:
I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.

Zayn & Liam:
I won't let these little things slip out of my mouth.
But if I do it's you, oh it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

Louis:
You can't go to bed without a cup of tea..
And maybe that's the reason that you talk in your sleep.
And all those conversations are the secrets that I keep
Though it makes no sense to me.

Harry:
I know you've never loved the sound of your voice on tape,
You never want to know how much you weigh.
You still have to squeeze into your jeans,
But you're perfect to me.

Harry & Niall:
I won't let these little things slip out of my mouth..
But if it's true it's you, it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

Niall:
You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh..

Harry:
I've just let these little things slip out of my mouth.
'Cause it's you, oh it's you.. it's you they add up to.
And I'm in love with you and all these little things.

All:
I won't let these little things slip out of my mouth.
But if it's true. it's you.. it's you they add up to.
I'm in love with you. And all your little things.

TŁUMACZNIE:

 Zayn:
Twoja dłoń pasuje do mojej, jakby została stworzona tylko dla mnie
ale zapamiętaj to, to było nam przeznaczone
I łączę kropki z piegami na twoich policzkach
I to wszystko ma dla mnie sens

Liam:
Wiem, że nigdy nie lubiłaś tych zmarszczek obok oczu, gdy się uśmiechasz
Nigdy nie lubiłaś swojego brzucha ani swoich ud
Dołeczki na twoich plecach na dole twojego kręgosłupa
Ale ja będę kochał je bez końca

Zayn & Liam:
Nie pozwolę, by te małe rzeczy opuściły moje usta
Ale jeśli to zrobię,
To do ciebie, Och, to do ciebie się odnoszą
Jestem w tobie zakochany i w tych małych rzeczach

Louis:
Nie możesz pójść do łóżka bez filiżanki herbaty
I może to dlatego mówisz przez sen
I te wszystkie rozmowy są sekretami, które skrywam
Jednak to nie ma dla mnie sensu

Harry:
Wiem, że nigdy nie lubiłaś swojego głosu na kasecie
Nigdy nie chciałaś wiedzieć, ile ważysz
Nadal musisz wciskać się w swoje dżinsy
Ale dla mnie jesteś idealna

Harry & Niall:
Nie pozwolę, by te małe rzeczy opuściły moje usta
Ale jeśli to prawda.
To do ciebie, och, to do ciebie się odnoszą
Jestem w tobie zakochany i w tych małych rzeczach

Niall:
Nigdy nie będziesz kochać siebie w połowie tak mocno jak ja kocham ciebie
Nigdy nie będziesz traktować siebie odpowiednio, kochanie
Ale chcę, by tak było
Jeśli pokażę ci, że jestem przy tobie
Może będziesz kochać siebie tak jak ja kocham ciebie

Harry:
Właśnie pozwoliłem, by te małe rzeczy opuściły moje usta
Ponieważ to do ciebie, to do ciebie, och, do ciebie się odnoszą
Jestem w tobie zakochany i w tych małych rzeczach

Wszyscy:
Nie pozwolę, by te małe rzeczy opuściły moje usta
Ale jeśli to prawda
To do ciebie, och, to do ciebie się odnoszą
Jestem w tobie zakochany i we wszystkich twoich małych rzeczach

 Tęsknie za tym<3 Vas happenin'??!


.
.
.
.
.
.

Razem z Horanową teraz przy tym płaczemy:
 
A ile dla was znaczą? Piszcie w komentarzach... 
A na razie to by było na tyle..
/Malikowa
 

"Skromność" cz. II

Hej :) Dziś piszę drugą część imagina. Mam nadzieję, że się wam spodoba:)

Cały konkurs został odwołany. Z jednego powodu. Ed szybko zadzwonił po pogotowie. Ty byłaś cały czas nieprzytomna. Nie zostałaś jednak sama. Malik był cały czas z tobą. Po jakiś 15 minutach przyjechała karetka.
-Jadę z nią!-powiedział Zayn
-Czy jest pan rodziną?- zapytał lekarz.
-Nie....- powiedział chłopak
-W takim razie nie może pan z nami jechać.
Lekarze zabrali cię do szpitala. Robili ci jeszcze jakieś badania, a potem leżałaś na sali. Gdy otwarłaś oczy zobaczyłaś swoją babcie.
-Babciu?- powiedziałaś cichutko.
-Kochanie, jak się czujesz?- zapytała babcia
-Trochę lepiej...... Co z konkursem?- zapytałaś smutno.
-Został odwołany...
-Jak to? A co z nimi? Co z Zaynem?
-Co? Kto to? Widziałam tylko wysokiego, ciemnego chłopaka, który siedział obok ciebie i trzymał cię za rękę. 
Spojrzałaś na swoją rękę i obwiniałaś się za ten wypadek. Potem zobaczyłaś jak z kieszonki wystaje kartka, na której było napisane: "Szkoda, że to się tak potoczyło. Zadzwoń jak już sie obudzisz ********* Zayn"


Oczami <t.i>
Czuję się taka winna. Czułam, że coś jest ze mną nie tak, ale i tak weszłam na tą scenę. Jakim cudem zdobyłam numer Zayna? Mam wątpliwości do tego, żeby do niego zadzwonić. Nawet jeśli to zrobię to co mam mu powiedzieć? Pomyśli, że jestem jedną z tych idiotek, które patrzą tylko na kasę i sławę.... Nie nie dzwonie.

Oczami Zayna
Co się dzieje! Nie chcą mnie do niej wpuścić, bo nie jestem z rodziny! Tak bardzo chciałbym ją poznać. Za dwa dni wyjeżdżam do Londynu. Nie odpuszczę! Ona musi jechać ze mną!

Dwa dni później.

Wyszłaś ze szpitala. Pierwszy raz Darcy <nowa koleżanka ze szkoły> zaprosiła cię na shopping. Mówiła ci, że już od jakiegoś czasu chciała podejść na przerwie i pogadać, ale się wstydziła. Okazało się że ona też lubi One Direction, ale najbardziej lubi Harrego. Przez całą drogę do sklepu gadałyście tylko o nich. W końcu wygadałaś się że masz numer Zayna. Cały czas dziewczyna przekonywała cie żebyś napisała smsa. Po kilku minutach uległaś. Sms wyglądał tak: 
"Cześć Zayn. Jetem <t.i.>. Wyszłam już ze szpitala. Chciałabym Ci bardzo podziękować za troskę. Słyszałam że jako jedyny do mnie podbiegłeś. Dziękuję i mam nadzieję że się jeszcze spotkamy :)
<T.I>
-Zadowolona?!-krzyknęłaś z uśmiechem do Darcy
-Tak nawet bardzo. Zobaczysz, na pewno odpisze- odpowiedziała z uśmiechem Darcy
Gdy dotarłyście do sklepu nie za bardzo  wiedziałaś, gdzie się masz kierować, bo nie chodziłaś na zakupy. Darcy pokazała ci wiele fajnych sklepów, niestety drogich. Było cię tylko stać na sweterek i parę spodni. Po zakupach pożegnałaś się z koleżanką, bo było po 22  i  musiałaś wracać do domu. Po drodze mijałaś Dom Kultury. Coś ci mówiło, że masz tam iść, więc poszłaś. Niezbyt wiele widziałaś. Kierowałaś się tylko w jedno miejsce. Na scenę. Przebrałaś się w nowe ubrania, zaświeciłaś jeden reflektor i zaczęłaś śpiewać piosenkę "Little Thing". Nagle usłyszałaś znajomy głos śpiewający z tobą. Przestałaś śpiewać, ale ciemna postać, która była na końcu widowni dalej śpiewała. Stałaś jak wryta, a postać była coraz bliżej ciebie. Reflektor zgasł. Po twoim ciele  przeszły ciarki.
Poczułaś czyiś oddech na swojej twarzy.
Zayn?- szepnęłaś.....


Mam nadzieję, że się podoba :D Trzecią część imagina dodam w czwartek, ale kolejna notka będzie pod wieczór,a narazie  zmykam :D
/ Malikowa

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Bromance! ♥

Jaki jest wasz ulubiony bromance ?
Mój osobiście to Niam i Larry /Horanowa
Malikowej / Zarry i Larry
a Mrs.Styles / Narry i Larry
A wasz? ♥♥♥

Stracona miłość? a może czas na tą prawdziwą? cz.2

Zobaczyłaś ogromny salon z kremowymi ścianami które ozdobione były różnymi zdjęciami . Niall pobiegł do kuchni , Lou z kolei załączył TV , Liam rozmawiał przez telefon a Zarry gonili się po salonie . Rozbawiło cię to i zaczęłaś cicho chichotać.
-czemu się tak szczerzysz ?-spytał Harry z poważną miną , wtedy podbiegł do niego Zayn i popchnął loczka na kanapę z której niedługo po tym spadł.
-o właśnie z tego !- powiedziałaś pomagając mu wstać.
-No wiesz! mogłaś mnie uprzedzić -próbował być obrażony ale coś mu to nie wychodziło i szybko przybił face plama. Niall przyszedł i na stole postawił herbatę i kanapki , nalałaś do kubka i powoli piłaś.
Chwilę później Lou podskoczył i pisnął :
-aaa! mam genialny pomysł!-powiedział odprawiając przy tym jakieś murzyńskie tańce.
-to zaprezentuj nam go-odpowiedział blondyn
-więc ..chciałbym dzisiaj zrobić maraton filmowy !-krzyknął
-Genialne milordzie -dodał Styles
-ale ja muszę za chwilę spadać bo moja mama będzie się martwić-powiedziałaś
Chłopakom troszkę uśmiech zszedł z twarzy na co posmutniałaś.
-ej , nie smutać ! a ty <t.i> zostajesz u nas na noc ! dzwoń do mamy i jej to oświadcz a jak nie to ja to zrobię - dodał pewny siebie żarłok.
-ale że jak? ja przecież nie mam tu żadnych rzeczy-zapytałaś uśmiechając się.
-szczoteczki zapasowe mamy , a ja dam ci moją bluzkę -oświadczył niebieskooki
Zarumieniłaś się lekko i zgodziłaś się na propozycję i zadzwoniłaś do mamy która zgodziła się oczywiście pod pretekstem nocowania u koleżanki , nie wiedziałaś dlaczego się tak martwi bo przecież masz już 17 lat, ale cieszyłaś się z tego że nie jesteś jej obojętna. Pobiegłaś z Irlandczykiem do kuchni i powiedzieliście że zajmiecie się jedzeniem . Robiliście pizze śmiejąc się przy tym w niebo głosy bo Niall próbował zabawić się w doświadczonego kucharza . Wzięłaś trochę mąki do ręki i rzuciłaś w chłopaka:
-jak mogłaś? czy wiesz co właśnie uczyniłaś?-spytał , rzucając się na ciebie
-tak wiem obsypałam cię mąką i wyglądasz słodko!-odpowiedziałaś.
-On zawsze wygląda bosko - krzyknął Loui wychylając się zza okienka kuchennego, na co wybuchnęłaś śmiechem i przyznałaś pasiastemu rację , Nialler się troszkę zarumienił ale to dodawało mu uroku . Znałaś go dopiero parę godzin a pomógł ci zapomnieć o Krystianie, cieszyłaś się z tego powodu i mimowolnie się uśmiechnęłaś ...wtedy chłopak podszedł do ciebie chwytając za talię na co ty się wzdygałaś.
-teraz ci oddam za mąkę ! -krzyknął i zaczął cię łaskotać , a że miałaś łaskotki prosiłaś żeby przestał aż w końcu z pomocą przyszedł nasz bad boy Malik. Ledwo łapałaś oddech ale udało się i szybko poszłaś wyciągnąć pizzę z piekarnika. Usiedliście przed telewizorem ale jak można było się spodziewać po chwili im się znudziło i zrobili sobie konkurs taneczny wyglądał mniej więcej tak:
cała zabawa skończyła się około 3:00 udaliście się do pokoi ale wcześniej stanęłaś i zapytałaś:
-ej Niall? a gdzie mam spać? - słodko się uśmiechnęłaś.
-no jak to gdzie? no u mnie chyba że ci to przeszkadza to pójdę na kanapę ...-odpowiedział
-nie! bo...bo...boję się potworów-odpowiedziałaś próbując być poważna. Weszliście do sypialni , zapytałaś czy możesz wziąć prysznic i ruszyłaś w stronę łazienki . Nie minęło 10 minut a ktoś zapukał do drzwi.
-Tak?-zapytałaś
-<t.i> mogę wejść ?-oznajmił
-aż tak bardzo musisz ? - spytałaś przewracając oczami
-no tak proszę otwórz!
Wyszłaś z pod prysznica owinęłaś się ręcznikiem i otworzyłaś drzwi ...blondyn wszedł i chwilę potem wyszedł , wcześniej mierząc twoje ciało od stóp do głowy.
-Niall! zboczeńcu spadaj! -krzyknęłaś śmiejąc się.
No już wychodzę -odpowiedział na odchodne .Wyszłaś z łazienki i ubrałaś koszulkę Nialla która sięgała ci gdzieś z ledwością do ud ...powiedziałąś do Horana:
Następną część dodam w sobotę...;*/Horanowa

niedziela, 13 stycznia 2013

Video Diary

kto tęskni za video diary? Loui i jego she's mine!♥♥♥/Horanowa

"Skromnośc"


Hej jestem Sandra. Nie będę się opisywac bo już zrobiła to Horanowa :)
Dziś dodam wam Imagina z Zaynem. Mam nadzieje że sie spodoba.

Częsc I

Cisza, ciemnośc to właśnie odzwierciedlało twój pokój. Nie miałaś, zbyt wiele przyjaciół. Lubiałaś czytac, ale twoim największym talentem był śpiew i gra na gitarze. Gdy słuchałaś One Direction <twojego ulubionego zespołu> czułaś jakby byli obok. Nie czułaś się wtedy samotna. Kochałaś wszystkich, lecz twoim ulubieńcem jest Zayn. Wsłuchując się w piosenke Little Things myślałaś co masz w sobie zmienic. Nagle przypomniałaś sobie o konkursie, w którym zaprezentowałabyś swój talent. Miałaś wątpliwości, ponieważ byłaś bardzo skromną i wstydliwą dziewczyną. Postanowiłaś sie z tym przespac.

Dzień drugi

Pierwszy raz wstałaś pewna siebie i zdecydowana co zrobic,a mianowicie zapisac się na konkurs. Umyłaś się, ubrałaś i szybko pobiegłaś do szkoły. Gdy tylko złapałaś panią od Muzyki zapisałaś się na konkurs, jedyne o co prosiłaś to dyskretnośc. Nie chciałaś, żeby ktokolwiek wiedział.
Spojrzałaś na zegarek była już 8:15. Szybko pobiegłaś na lekcje. Weszłaś do klasy, przeprosiłaś za spóźnienie i usiadłaś na miejscu. Nie obyło się bez dokuczania ze strony twoich rówieśników. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Weszły trzy dziewczyn, aby ogłosic szczegóły konkursu.Okazało się że będzie na nim jakiś boys-band, nie przejęłaś się tym za bardzo więc słuchałaś tylko najważniejszych informacji.

Dzień Konkursu

Oczami <t.i>

Boże jak ja sie denerwuje. Ściska mi żołądek! Nie wiem co robic!!! Za jakieś pół godziny będę na scenie!! Tłum ludzi wpatrzonych we mnie. Nie dam rady!

Konkurs odbywał się w Domu Kultury. Światła reflektorów, scena, widownia. Ty stałaś za kurtyną i patrzałaś jak coraz więcej ludzi się schodzi.  Za plecami słyszałaś jak inne uczestniczki śmieją się z ciebie i twojego skromnego ubioru. Nie przejmowałaś się tym. Poszłaś na zewnątrz trochę się przewietrzyc. Zauważyłaś nadjeżdżającą limuzynę.
-To na pewno ten boys-band- pomyślałaś
Byłaś bardzo ciekawa kto siedzi w pięknym, białym aucie.Nie minęła minuta, a tłum  fanek zleciał sie na około limuzyny. Pierwszy wyszedł wysoki, umięśniony chłopak. Skąd kojarzyłaś jego bujne loki. Gdy sie odwrócił zdałaś sobie sprawę, że był to nie kto inny tylko Harry Styles! Nie wierzyłaś w to co widzisz.
Nim zdążyłaś cokolwiek powiedziec reszta twojego zespołu wyszła z auta.

Oczami <t.i>

To on! To Zayn! Nie mogę  w to uwierzyc! Nie będę w stanie zaśpiewac... Nie przy nim! Tym bardziej, że w pewnym sensie piosenka jest o nim.......

Szybko weszłaś do środka i przygotowywałaś się do swoje występu. Za 15 minut miałaś wejść na scenę. Kątem oka patrzałaś jak 1D siadają na wyznaczone miejsca.
Zaczyna się. Na scenę wchodzi rudo włosy prowadzący. Zorientowałaś się, że to Ed Sheeran! Twoje serce zaczęło bic coraz wolniej, robiło ci się duszno, ale się trzymałaś. Ed wywołał pierwszą uczestniczkę ty miałaś byc po niej.

Oczami <t.i>

Jak ona pięknie śpiewa. Nie mam z nią najmniejszych szans, ale coś jest ze mną nie tak. Zaczyna mi sie robic słabo duszno mi, ale się nie poddam, nie zrezygnuję!

Dziewczyna przestała śpiewac. Dostała wiele pochwał. Nie minęło 10 minut, a usłyszałaś swoje imię.  Weszłaś na scenę. Zobaczyłaś tłum oczu wpatrujących się w ciebie. Nie obchodziły cię żadne prócz ciemno brązowych od Zayna. Słyszałaś chichoczące z ciebie postacie.
Zagrałaś pierwsze melodie, zaśpiewałaś pierwszą wzrotkę. Wszyscy byli w szoku.

Oczami Zayna

Niewiarygodne. Jest drobna, niewinna a ma taki piękny głos. Zakochałem się w jej głosie i mam wrażenie jakby była o mnie. Nie ważne, że jest skromna właśnie to w niej jest śliczne.

Spojrzałaś niewinnie w oczy swojego ideału. Widziałaś jak uśmiecha się do ciebie. Nagle zrobiło ci się bardzo ciepło, a przed oczami miałaś czarne plamy. Nie wiedziałaś co się z tobą dzieje. Straciłaś przytomnośc. Wszyscy podnieśli się patrząc co się z tobą dzieje. Ed wybiegł zza kulis. Jedyną osobą, która pobiegła na scenę by ci pomóc był Zayn.
-Jest bardzo źle?- zapytał chłopak
-Nie wiem.-powiedział Ed

 Mam nadzieję że się podoba :) Następna część będzie w środę ♥
 /Malikowa





stracona miłość? a może czas na tą prawdziwą? cz.1

Zima..śnieg opadający delikatnie na ziemię tworząc białą puchową ścieżkę którą właśnie spacerowałaś . Usiadłaś na ławce która stała przy zamarzniętym jeziorze ..i czekałaś na swojego chłopaka który miał się zjawić lada chwila. Patrzałaś na grubą taflę lodu w której ujrzałaś odbicie Krystiana stojącego za tobą ,usmiechnęłaś się i podbiegłaś do chłopaka ,chciałaś się do niego przytulić ale on cię odepchnął , chciałaś pocałować ale odwrócił głowę stałaś zdezorientowana patrząc na chłopaka :
-Kochanie?coś się stało?-zapytałaś
-Tak stało się <t.i> ...ja naprawdę nie wiem jak ci to powiedzieć ale ja...ja już cię nie kocham -spuścił głowę i bacznie przyglądał się czubkom swoich butów. Zabolały cię te słowa przecież jeszcze wczoraj ..szliście parkiem przytulając się i całując , myśląc nad waszą przyszłością a teraz on po prostu powiedział "nie kocham cię" te trzy słowa tak potrafiły cię zniszczyć od środka nie potrafiłaś nic powiedzieć tylko biegłaś przed siebie płacząc z minuty na minutę coraz bardziej i bardziej. Stanęłaś przed drzewem które znajdowało się niedaleko parku...stałaś i przyglądałaś się napisowi który wyrył twój chłopak właściwie to były chłopak było tam napisane :
"Na zawsze razem" gdy spojrzałaś na napis po twoich policzkach spłynęły łzy ...usiadłaś pod drzewem i płakałaś ...wtedy ktoś krzyknął :
-ej mała chodź do nas! -była to grupka facetów stojących ulicę dalej . Spojrzałaś na nich i szybko wycofałaś się w stronę domu jednak jeden z nich zaczął cię gonić . Biegłaś ile sił miałaś w nogach i wtedy upadłaś pod wpływem popchnięcia.
-czemu uciekasz może być zabawnie -powiedział jeden z nich , uśmiechając się sarkastycznie, nie wiedziałaś co masz robić więc zaczęłaś się szarpać ale na marne bo był większy i silniejszy od ciebie.
-no nie rwij się tak ! -krzyknęła reszta dobiegając do ciebie.
Zauważyłaś piątkę chłopaków którzy szli kilka metrów dalej więc zaczęłaś krzyczeć ...na szczęście usłyszeli przybiegli jak szybko mogli. Chłopak z kręconymi włosami podbiegł do jednego z nich i kopnął go porządnie w brzuch , facet szedł w przeciwną stronę jak najszybciej tylko mógł plując krwią po drodze . Mulat z ciemnymi oczami zajął się człowiekiem który cię trzymał a reszta uciekła. Pewien blondyn do ciebie szybko podbiegł pomógł ci wstać i przytulił mocno do siebie abyś przestała płakać lecz na marne .
-chodź weźmiemy cie do siebie zrobimy coś ciepłego do picia -powiedział okrywając Cię swoją kurtką
-nie chcę przeszkadzać -odpowiedziałaś wymuszając uśmiech
-obrazimy się jak nie przyjdziesz -powiedział chłopak ubrany w paski .
-no okej ale najpierw może mi się przedstawicie?-zapytałaś
-no spoko ja jestem Niall powiedział blondyn z niebieskimi oczami, to jest Zayn wskazał na bruneta z blond pasemkiem ,ten pasiasty to Louis ,lokers to Harry a ten poważny to Liam .-powiedział uśmiechając się.
-okej ja jestem <t.i>-dodałaś malując na twarzy słodki uśmieszek.
Szliście i rozmawialiście gdy doszliście twoim oczom ukazał się duży szary dom . Weszliście do środka i...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------Następną część dodam jutro wieczorem ;* /Horanowa
Hej Directionerki ...ten blog będzie poświęcony 1D jak już zapewne wiecie ;D zamieszczane będą tu różne ciekawostki i opowiadania o chłopakach więc napiszmy teraz coś o sobie ...będą 3 adminki :
Sandra-Jej ulubieńcem z one direction jest Dj Malik , ulubiony kolor to fiolet i niebieski, ma psa o imieniu Fąfel ,jej hobby to taniec <ćwiczy od 2 lat >,ma rude włosy i niebiesko zielone oczy. Nie lubi hejtowania 1D.Będzie podpisywała się Malikowa
Paulina-Kocha Harolda <3 , jej ulubiony kolor to fiolet i zielony , ma psa o imieniu Demon , lubi czytać imaginy i wszystko co związane z 1D , ma niebieskie oczy i ciemne blond włosy , lubi śpiewać , nienawidzi gdy ktoś hejtuje 1D na podstawie że to 'pedały' nie znając ich w ogóle .Podpisywać się będzie Mrs.Styles
Agata-Mój mąż to Niall , ulubiony kolor to niebieski i czerwony, mam psa o imieniu Kora i kota Filipa ...tak samo jak Mrs.Styles nienawidzę gdy ktoś hejtuje 1D,Lubię pisać opowiadanie i rysować , mam ciemno brązowe włosy i niebiesko-szare oczy ,będę podpisywać się Horanowa.
to na tyle ...za chwilę pojawi się imagin ;D/Horanowa