czwartek, 17 stycznia 2013

"Skromność" cz. III

Hej hej. Dzisiaj wstawiam III część "Skromności". Oby się wam podobało :)

Nie mogłaś uwierzyć w to, że stoisz na scenie z chłopakiem, którego jeszcze wczoraj widziałaś w telewizji.
-Tak długo na ciebie czekałem. Odkąd wylądowałaś w szpitalu codziennie tu przychodziłem- powiedział chłopak.
- Nie zdajesz sobie sprawy ile te słowa dla mnie znaczą- odpowiedziałaś.
Z oczu wypływały ci łzy. Jeszcze chwile wtuleni w siebie staliście na scenie.
- Dlaczego tu czekałeś?- zapytałaś
-<t.i> zakochałem się w twoim głosie... i w tobie.- odpowiedział Zayn
Nagle usłyszałaś płacz.
-Zayn? Ty też to  słyszysz?
-Tak, ale myślałem że to ty- zaśmiał się
Płacz był coraz głośniejszy.
-To takie piękne!- krzyknął nieznajomy głos
-Louis! Miałeś zająć się światłem-krzyknął Zayn
Nagle scena rozjaśniała, a w miejscu gdzie robi się efekty specialne stoi czwórka chłopaków, z tego jeden płącze jak małe dziecko. Cały czas śmiałaś się z chłopaków.
-Nie chce was martwić, ale słysze kroki-powiedział Liam.
Chłopcy schowali się między krzesłami na widowni, a ty z Zaynem wybiegłaś z sali. Szliście długim, ciemnym korytarzem bardzo blisko siebie.
-<t.i> muszę ci coś powiedzieć- powiedział.
-O co chodzi?- spytałaś.
-Chciałbym być z tobą...
Oczami <t.i>

Zayn Malik chce ze mną być! Nie zgodzę się. Co ludzie pomyślą, gdy zobaczą go z taką dziewczyną jak ja? Nie jestem nawet sławna... nie mam pieniędzy...ani rodziców. 

-Więc? Odwzajemniasz to co ja?- zapytał chłopak
-Zayn... Jesteś przy mnie odkąd zobaczyłam cię w X-Factorze.
Chciałaś dokończyć zdanie, ale zauważyłaś białe światełko.
-Co to?-zapytałaś
-To chyba latarka, uciekajmy!-krzyknął Zayn
-Ale ja nie umiem szybko biegać-odpowiedziałaś 
-Oj <t.i>
Zayn wziął cię na ręce i zaczęliście biec, cały czas śmiejąc się. Po drodze zauważyliście dużą szafę. 
-Wchodzimy do niej-powiedział Zayn
-No chyba żartujesz?-odpowiedziałaś 
Chłopak nie pytając cię już  o zdanie, wsadził cię do szafy i wszedł razem z tobą. 
-Tu chyba możemy pogadać- powiedział Malik. 
-Tak, możemy... I chcę ci powiedzieć, że choć wiele ryzykuję to chcę być z tobą...- powiedziałaś.
Zaynowi poleciały łzy  z oczu. Poczułaś kroplę na ręce. Dopiero wtedy zorientowałaś się że płacze, gdyż w szafie było bardzo ciemno. Otarłaś mu łzy z twarzy. Byłaś coraz bliżej, bliżej, bliżej..............................


Mam nadzieje, że się podoba :) Następną część dodam w środe :D
/Malikowa


MY  TEŻ WAS KOCHAMY!!!

3 komentarze:

  1. Super opowiesc :) czekam na dalsza czesc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ,, coraz bliżej, bliżej, bliżej.............................." I wkońcu wasze usta połączyły się w delikatnym a zarazem namiętnym pocałunku :D
    Boski, Słodki, Świetny....i mogłabym tak wymieniać jeszce z 69 lat xD
    Kocham waszego bloga ;*
    Szkoda że następna część dopiero w środe ale trudno musze wytrzymac :D
    Pozdrawiam i życze dużo weny ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiem ci, że się nie domyśliłaś:) No, ale zobaczysz w środeee :D

      Usuń