Zima..śnieg opadający delikatnie na ziemię tworząc białą puchową ścieżkę którą właśnie spacerowałaś . Usiadłaś na ławce która stała przy zamarzniętym jeziorze ..i czekałaś na swojego chłopaka który miał się zjawić lada chwila. Patrzałaś na grubą taflę lodu w której ujrzałaś odbicie Krystiana stojącego za tobą ,usmiechnęłaś się i podbiegłaś do chłopaka ,chciałaś się do niego przytulić ale on cię odepchnął , chciałaś pocałować ale odwrócił głowę stałaś zdezorientowana patrząc na chłopaka :
-Kochanie?coś się stało?-zapytałaś
-Tak stało się <t.i> ...ja naprawdę nie wiem jak ci to powiedzieć ale ja...ja już cię nie kocham -spuścił głowę i bacznie przyglądał się czubkom swoich butów. Zabolały cię te słowa przecież jeszcze wczoraj ..szliście parkiem przytulając się i całując , myśląc nad waszą przyszłością a teraz on po prostu powiedział "nie kocham cię" te trzy słowa tak potrafiły cię zniszczyć od środka nie potrafiłaś nic powiedzieć tylko biegłaś przed siebie płacząc z minuty na minutę coraz bardziej i bardziej. Stanęłaś przed drzewem które znajdowało się niedaleko parku...stałaś i przyglądałaś się napisowi który wyrył twój chłopak właściwie to były chłopak było tam napisane :
"Na zawsze razem" gdy spojrzałaś na napis po twoich policzkach spłynęły łzy ...usiadłaś pod drzewem i płakałaś ...wtedy ktoś krzyknął :
-ej mała chodź do nas! -była to grupka facetów stojących ulicę dalej . Spojrzałaś na nich i szybko wycofałaś się w stronę domu jednak jeden z nich zaczął cię gonić . Biegłaś ile sił miałaś w nogach i wtedy upadłaś pod wpływem popchnięcia.
-czemu uciekasz może być zabawnie -powiedział jeden z nich , uśmiechając się sarkastycznie, nie wiedziałaś co masz robić więc zaczęłaś się szarpać ale na marne bo był większy i silniejszy od ciebie.
-no nie rwij się tak ! -krzyknęła reszta dobiegając do ciebie.
Zauważyłaś piątkę chłopaków którzy szli kilka metrów dalej więc zaczęłaś krzyczeć ...na szczęście usłyszeli przybiegli jak szybko mogli. Chłopak z kręconymi włosami podbiegł do jednego z nich i kopnął go porządnie w brzuch , facet szedł w przeciwną stronę jak najszybciej tylko mógł plując krwią po drodze . Mulat z ciemnymi oczami zajął się człowiekiem który cię trzymał a reszta uciekła. Pewien blondyn do ciebie szybko podbiegł pomógł ci wstać i przytulił mocno do siebie abyś przestała płakać lecz na marne .
-chodź weźmiemy cie do siebie zrobimy coś ciepłego do picia -powiedział okrywając Cię swoją kurtką
-nie chcę przeszkadzać -odpowiedziałaś wymuszając uśmiech
-obrazimy się jak nie przyjdziesz -powiedział chłopak ubrany w paski .
-no okej ale najpierw może mi się przedstawicie?-zapytałaś
-no spoko ja jestem Niall powiedział blondyn z niebieskimi oczami, to jest Zayn wskazał na bruneta z blond pasemkiem ,ten pasiasty to Louis ,lokers to Harry a ten poważny to Liam .-powiedział uśmiechając się.
-okej ja jestem <t.i>-dodałaś malując na twarzy słodki uśmieszek.
Szliście i rozmawialiście gdy doszliście twoim oczom ukazał się duży szary dom . Weszliście do środka i...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------Następną część dodam jutro wieczorem ;* /Horanowa

Łał super *__*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;*