sobota, 19 stycznia 2013

Larry


Pewnego zimowego poranka obudziłaś się lekko zdenerwowana. Nie wiedziałaś dlaczego, ale wydawało ci się że zdarzy się coś co zmieni całe twoje życie. W tym momencie wszedł do pokoju twój ukochany, zachowywał się inaczej niż zwykle.
-co się stało?-zapytałaś.
-nic kochanie nie martw się o mnie-odpowiedział ze spuszczoną głową.
Widziałaś w jego oczach zdenerwowanie, widziałaś też że chciał ci coś powiedzieć ale się zawahał. Nie chciałaś go o to wypytywać bo coś ci mówiło, że nie jest to dla niego łatwy temat. Usiadłaś na łóżku i spojrzałaś na niego z pytającą mina. On się nieśmiało uśmiechnął i pocałował cię w czoło. Zarumieniłaś się i szybko poszłaś do łazienki się ogarnąć. Umyłaś zęby, włosy spięłaś w niechlujnego koka, ubrałaś się w rzeczy które miałaś na sobie kiedy Harry wyznał ci że cię kocha. Z zamysłu wyrwało cię wołanie blondyna który chciał żebyś zeszła na śniadanie. Schodząc po schodach zauważyłaś waszego DJ'a Malika który zapłakany siedział na ziemi i z telefonem w ręce próbował bezskutecznie dodzwonić się do Perrie, która go zauważyła po wczorajszej imprezie z jakąś brunetką.
-nie martw się jeśli ci naprawdę zależy to ona to doceni, znam ją jak własną siostrę-powiedziałaś tuląc się do niego współczująco. On wyszeptał tylko cicho
-dziękuje-i uśmiechnął się lekko nie zaprzestając dzwonić. Kiedy byłaś już w kuchni śniadanie było zimne i nikogo tam nie było, bo chłopaki oglądalii swój wywiad swój wywiad w telewizji. Podeszłaś do Harrego i usiadłaś na nim okrakiem, był smutny i kiedy już się chciałaś spytać o co chodzi przerwał ci Lou. Zepchnął cie z chłopaka i zaczął się z nim na żarty całować (przynajmniej tak ci sie wydawało). Hazza zrobił się cały czerwony i szybkim ruchem obrócił się aby marchewkowy zaprzestał czynności.
-no chodż tu do mnie!-wykrzyczał zaskoczony Louis ale zdając sobie sprawę z powagi sytuacji jego mina zrobiła się momentalnie smutna a zarazem zła. Harry nie chcąc dłużej siedzieć w takiej atmosferze zaproponował żeby obejrzeć jakąś komedie. wszyscy jednogłośnie stwierdzili że to dobry pomysł i zdecydowaliśmy że obejrzymy film pt. ''Kac Vegas''. Siedziałaś między Harrym a Louisem . Wtuliłaś się w tors chłopaka a on momentalnie stał się spięty. Próbując go rozluźnić zaczęłaś zataczać kółeczka palcem w jego ślicznych loczkach. On jednak odsunął się dyskretnie myśląc, że tego nie czujesz jednak czułaś to doskonale i bolało cię to. Poszłaś na górę. Usiadłaś na łóżku i wybuchnęłaś płaczem. Wszystko mieszało ci się w głowie i wiedziałaś czy ten związek ma sens. Po chwili do pokoju wszedł Harry, gdy zobaczył cię w takim stanie usiadł obok ciebie a ty nie zareagowałaś. 
-co się stało?-zapytał błagalnym ale i przestraszonym głosem. 
-nic, to ja się pytam co się stało nigdy taki nie byłeś zawsze byłeś wesoły i nie miałeś przede mną tajemnic, a teraz? Od kiedy poznałeś chłopaków w X-Factorze zachowujesz się inaczej-wykrzyczałaś chłopakowi w twarz. 
-...-siedział z opuszczona głową.
następna część jutro /Mrs.Styles

1 komentarz:

  1. Zajebisty !!! *__*
    Tylko czemu przerwałaś w takim momencie ??!!
    Pozdrawiam i życze duużo weny ;*

    OdpowiedzUsuń