wtorek, 15 stycznia 2013

"Skromność" cz. II

Hej :) Dziś piszę drugą część imagina. Mam nadzieję, że się wam spodoba:)

Cały konkurs został odwołany. Z jednego powodu. Ed szybko zadzwonił po pogotowie. Ty byłaś cały czas nieprzytomna. Nie zostałaś jednak sama. Malik był cały czas z tobą. Po jakiś 15 minutach przyjechała karetka.
-Jadę z nią!-powiedział Zayn
-Czy jest pan rodziną?- zapytał lekarz.
-Nie....- powiedział chłopak
-W takim razie nie może pan z nami jechać.
Lekarze zabrali cię do szpitala. Robili ci jeszcze jakieś badania, a potem leżałaś na sali. Gdy otwarłaś oczy zobaczyłaś swoją babcie.
-Babciu?- powiedziałaś cichutko.
-Kochanie, jak się czujesz?- zapytała babcia
-Trochę lepiej...... Co z konkursem?- zapytałaś smutno.
-Został odwołany...
-Jak to? A co z nimi? Co z Zaynem?
-Co? Kto to? Widziałam tylko wysokiego, ciemnego chłopaka, który siedział obok ciebie i trzymał cię za rękę. 
Spojrzałaś na swoją rękę i obwiniałaś się za ten wypadek. Potem zobaczyłaś jak z kieszonki wystaje kartka, na której było napisane: "Szkoda, że to się tak potoczyło. Zadzwoń jak już sie obudzisz ********* Zayn"


Oczami <t.i>
Czuję się taka winna. Czułam, że coś jest ze mną nie tak, ale i tak weszłam na tą scenę. Jakim cudem zdobyłam numer Zayna? Mam wątpliwości do tego, żeby do niego zadzwonić. Nawet jeśli to zrobię to co mam mu powiedzieć? Pomyśli, że jestem jedną z tych idiotek, które patrzą tylko na kasę i sławę.... Nie nie dzwonie.

Oczami Zayna
Co się dzieje! Nie chcą mnie do niej wpuścić, bo nie jestem z rodziny! Tak bardzo chciałbym ją poznać. Za dwa dni wyjeżdżam do Londynu. Nie odpuszczę! Ona musi jechać ze mną!

Dwa dni później.

Wyszłaś ze szpitala. Pierwszy raz Darcy <nowa koleżanka ze szkoły> zaprosiła cię na shopping. Mówiła ci, że już od jakiegoś czasu chciała podejść na przerwie i pogadać, ale się wstydziła. Okazało się że ona też lubi One Direction, ale najbardziej lubi Harrego. Przez całą drogę do sklepu gadałyście tylko o nich. W końcu wygadałaś się że masz numer Zayna. Cały czas dziewczyna przekonywała cie żebyś napisała smsa. Po kilku minutach uległaś. Sms wyglądał tak: 
"Cześć Zayn. Jetem <t.i.>. Wyszłam już ze szpitala. Chciałabym Ci bardzo podziękować za troskę. Słyszałam że jako jedyny do mnie podbiegłeś. Dziękuję i mam nadzieję że się jeszcze spotkamy :)
<T.I>
-Zadowolona?!-krzyknęłaś z uśmiechem do Darcy
-Tak nawet bardzo. Zobaczysz, na pewno odpisze- odpowiedziała z uśmiechem Darcy
Gdy dotarłyście do sklepu nie za bardzo  wiedziałaś, gdzie się masz kierować, bo nie chodziłaś na zakupy. Darcy pokazała ci wiele fajnych sklepów, niestety drogich. Było cię tylko stać na sweterek i parę spodni. Po zakupach pożegnałaś się z koleżanką, bo było po 22  i  musiałaś wracać do domu. Po drodze mijałaś Dom Kultury. Coś ci mówiło, że masz tam iść, więc poszłaś. Niezbyt wiele widziałaś. Kierowałaś się tylko w jedno miejsce. Na scenę. Przebrałaś się w nowe ubrania, zaświeciłaś jeden reflektor i zaczęłaś śpiewać piosenkę "Little Thing". Nagle usłyszałaś znajomy głos śpiewający z tobą. Przestałaś śpiewać, ale ciemna postać, która była na końcu widowni dalej śpiewała. Stałaś jak wryta, a postać była coraz bliżej ciebie. Reflektor zgasł. Po twoim ciele  przeszły ciarki.
Poczułaś czyiś oddech na swojej twarzy.
Zayn?- szepnęłaś.....


Mam nadzieję, że się podoba :D Trzecią część imagina dodam w czwartek, ale kolejna notka będzie pod wieczór,a narazie  zmykam :D
/ Malikowa

1 komentarz:

  1. Kuźwa w takim momencie musiałaś zakończyć ?! :D
    Jejku dopiero w czwartek ? :(
    Awwww musze wytrzymać :)
    A tak w ogóle to Boski *__*
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń